read morepowrót do kącika zdrowia

   Ostatnio w internecie pojawia się coraz więcej artykułów na temat szkodliwości glutenu. Co to takiego i o co w tym wszystkium chodzi?
Czyżby chleb, który kiedyś błogosławił Pan Jezus był czymś niewłaściwym? Zdaję sobie sprawę, że ten krótki artykuł nie wyczerpie do końca
tego zagadnienia, ale mam nadzieję, że wystarczająco zaniepokoi on czytelników, aby zaineresować ich tym tematem.
Czy znacie osoby, które pomimo zdrowego trybu życia mają problem z nadwagą, albo zapaleniem stawów, zmęczeniem, dolegliwościami jelitowo - żołądkowymi - bo ja znam. Skoro jedzą m.in. razowe pieczywo, dużo warzyw i owoców, ćwiczą - to dlaczego nie mogą pozbyć się zbędnych kilogramów?
Dr William Davis w swojej książce "Dieta bez pszenicy" - twierdzi, że wszystkiemu jest winna pszenica, a ściśle mówiąc zawarty w niej gluten. Jak to się stało, że pszenica, którą dziś spożywamy - nie jest tym samym zbożem, co za czasów Jezusa, czy nawet naszych babek, czy brabaek? Pamiętam z dzieciństwa widok falujących, złocistych zbóż na polach.Dziś już takiego widoku nie zobaczymy. A to dlatego, że obecnie pszenica została tak genetycznie zmodyfikowana, żeby jej łodyga była krótka i gruba , by mogła utrzymać gruby pełen nagich, bez łuski kłos z ziarnami, by nie pokładała się po ziemi i dawała wyskie plony, a jednoczesnie odporna na suszę, wilgoś i szkodniki.
Starożytne zboża, od których pochodzi wspólczesna pszenica, to samopsza i późniejsza płaskurka (uprawiana już w starożytnym Egipcie) i to z jej ziaren
najprawdopodobniej był pieczony chleb w czasach biblijnych. Te starożytne zboża miały odpowiednio 14 i 28 par chromosomów w swoim genomie, podczas gdy współczesna nam pszenica posida ich już 42. Przy okazji genetycznej modyfikacji pszenicy zapomniano o jednym bardzo ważnym szczególe. A mianowicie - o badaniach związanych z wpływem tej nowej odmiany zboża na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Skupiono się bowiem przede wszystkim na zwiększeniu plonów.
Choć 95% obecnej pszenicy to te same białka, co w samopszy czy płaskurce, to jednak 5% zajmują białka niespotykane wcześniej u żadnych z "rodziców" dzisiejszej pszenicy. Zwłaszcza białka glutenu w procesie hybrydyzacji przeszły znaczne przemiany.
   Jeszcze jeden aspekt związany z glutenem chcę poryszyć. A mianowicie jej wpływ na poziom cukru w organiźmie, co szczególne ważne jest dla diabetyków. Upraszczając, pszenica jest węglowodanem złożonym, który się rozkłada w naszym organiźmie m.in. na glukozę i trafia do krwioobiegu i ponosi główną odpowiedzialność za poziom cukru we krwi. Zjedzenie 2 kromek chleba razowego, tak naprawdę niewiele się różni od wypicia słodkiego napoju lub batonika. Zaskakujące! To ważna informacja dla diabetyków, ale nie tylko dla nich. Po zjedzeniu takich węglowodanów następuje wyrzut insuliny z trzustki, aby rozprowadzić glukozę do komórek, tzw. "wyż". Po takim wyrzucie po ok. 120 minutach, następuje "niż" - wynikający ze spadku glukozy. Taka huśtawka trwa przez cały dzień, sami możemy to zuważyć, kiedy po 2 godzinach od śniadania, burczy nam w brzuchu.
   Na zakończenie chcę dodać, że gluten jest odpowiedzialny za dobrze znaną chorobę celiaklię, ale też za autyzm - z czego nie wszyscy lekarze zdają sobie sprawę, za różne choroby wewnątrznarządowe. Wyeliminowanie glutenu z codzinnej diety może przyczynić się do zliwidowania pewnych przykrych objawów różnorakich chorób, a nawet do wyzdrowienia. Zdaję sobie sprawę, że wyklucznie glutenu z naszego jadłospisu nie jest łatwe, a nawet można by rzec rewolucyjne, ale jeżeli chcemy cieszyć się zdrowiem a to chyba dostateczna motywacja, możemy to osiągnąć. Pamiętajmy wszk, że gluten, występuje nie tylko w niektórych zbożach, ale jest składnikiem wielu przetworzonych produktów spożywczych, takich jak: jogurty, produkty mrożone, dżemy, wędliny itp. Dlatego zawsze czytajmy skład produktów na opakowaniu.
    W naszej codziennej diecie powinna gościć kasza gryczna, jaglana, ryż brązowy (wolne od glutenu), świeże warzywa i owoce - i z nich przyrządzajmy smacze i zdrowe posiłki, na zdrowie.